spoglądasz na mnie
wcale nie odwracając się w moją stronę..
i choć siedzimy obok siebie
to wstyd nam cokolwiek mówić
i dostaję duszności
która jednak mnie cieszy
myśli Twoje takie niejasne
obojętność tak pierwotna
wstyd taki zwykły
idę za tobą
choć to nie w moją stronę
pukam się w głowę
rezygnuję
bo tak naprawdę
dzisiejszy świat mnie ograniczył
nie
nie dowiem się jak masz na imie

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz